Spotkanie zatytułowane „Człowiek na scenie życia w świetle Tischnerowskiej filozofii dramatu”, które odbyło się 17 października w paryskim Centre du Dialogue, stało się refleksją nad kondycją człowieka rozumianego jako istota dramatyczna – żyjąca w relacji, czasie i przestrzeni wyboru.
Wieczór otworzyły słowa ks. Józefa Tischnera: „Człowiek nie byłby egzystencją dramatyczną, gdyby nie trzy czynniki: otwarcie na innego człowieka, otwarcie na scenę dramatu i otwarcie na przepływający czas”. Cytat ten wyznaczył ramy dyskusji, prowadząc uczestników ku pytaniom o sens ludzkich decyzji i odpowiedzialność za drugiego człowieka.
Prof. Robert Piłat zwrócił uwagę na kluczowe pojęcie „pęknięcia”, obecne w myśli Tischnera. Człowiek – jak podkreślał – jest istotą wewnętrznie niespójną, rozdwojoną pomiędzy dobrem a złem, nadzieją a rozpaczą. To właśnie to pęknięcie sprawia, że życie nabiera charakteru dramatu. Jednocześnie filozofia Tischnera nie jest filozofią pesymizmu, lecz filozofią nadziei, zakładającą możliwość ponownego wyboru dobra nawet po moralnej porażce.
Istotnym elementem spotkania była interpretacja fragmentów „Filozofii dramatu” w wykonaniu Wojciecha Wysockiego. Aktor, poprzez słowo i intonację, wydobywał teatralny wymiar myśli Tischnera, ukazując ludzkie życie jako scenę, na której rozgrywa się dramat sensu, wierności i zdrady wartości.
W toku rozmowy pojawiły się również pytania o Prawdę, Dobro i Piękno – klasyczne transcendentalia, które u Tischnera nie są abstrakcyjnymi pojęciami, lecz realnymi wyzwaniami egzystencjalnymi. Jak zauważono, dramat polega nie na samym istnieniu zła, lecz na sytuacji, w której zło zaczyna triumfować nad dobrem – i to za przyzwoleniem człowieka.
Spotkanie zakończyło się refleksją, że filozofia dramatu – mimo zakorzenienia w kontekście religijnym i kulturowym – pozostaje aktualną propozycją opisu współczesnej kondycji człowieka. W świecie przyspieszenia i uproszczeń przypomina ona, że życie nie jest spektaklem do odegrania, lecz dramatem do przeżycia.


